poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Czy Andrzej Duda zgodzi się na intronizację Chrystusa Króla Polski?

Znaki jakie otaczają początek prezydentury Andrzeja Dudy każą zastanowić się czy jest jeszcze możliwe uratowanie Polski przez oddanie jej w ręce Jezusa przez intronizację. Świat pogrąża się w otchłani wojen i wielowymiarowego kryzysu, począwszy od kryzysu moralnego - dopuszczenie "małżeństw homoseksualnych" w krajach Zachodu i masowego mordowania dzieci w łonach matek na skalę niespotykaną w historii. Świat rozrywki jest w coraz większym stopniu oparty na perwersji i promocji wszelkich dewiacji i zboczeń. Władzę nad pieniądzem posiadła grupa wyznająca inny niż chrześcijański system wartości i zamierzająca zniszczyć naszą cywilizację. W tym celu finansuje ona masową migrację z krajów muzułmańskich do Europy, są na to dowody. Nie chodzi o wymieszanie kultur, ale o wlanie do Europy religii stworzonej jako narzędzie do walki z Chrześcijaństwem.

Niemcy właśnie popełniają zbiorowe samobójstwo stawiając sobie tolerancję dla islamistów jako absolutne, święte i nienaruszalne dobro. Pisała już o tym polska śp. wizjonerka Anna w "Bożym wychowaniu", że Niemcy zostaną ukarane za swoje zbrodnie i swoją pychę. Niepoświęcenie Rosji jak prosiła św. Maryja w Fatimie skutkowało przetrwaniem zarazków komunizmu na Zachodzie w postaci przetrwalników ideologii kulturowego komunisty Gramsciego, które właśnie się uwalniają w postaci władzy lewackich "tolerasów". Skutkowało także powrotem do władzy w Rosji junty oficerów komunistycznej KGB z Władimirem Putinem na czele. Ta junta zebrała z powrotem w garść wszystkich agentów komunistycznych na świecie i połączyła się w dziele zniszczenia cywilizacji chrześcijańskiej z grupą władającą pieniądzem w USA. Rozpoczęła serię wojen, najpierw w swoim własnym kraju dokonując zamachów na Rosjan by sprowokować wojnę w Czeczenii, potem w Gruzji i ostatnio na Ukrainie. Wiele wskazuje na to że Rosja Putina przygotowuje się do jeszcze większej wojny. Nad Rosją i Ukrainą trwa walka duchów objawiająca się niezwykłymi znakami w przyrodzie nieomal na wzór tych biblijnych.  Ogromne pożary, powodzie, plaga szarańczy, swąd siarki nad Moskwą. Również w USA występują katastrofy klimatyczne wskazujące że Bóg nie będzie dalej tolerował deprawacji usankcjonowanej zbrodni.

I to właśnie w tym czasie Bóg daje Polsce prezydenta bardzo religijnego jako koło ratunkowe. Wydawało się już że i dla Polski nie ma ratunku. Zdeprawowane do szpiku kości rządy złodziei i lumpów coraz bardziej pogrążały nasz kraj. Każda zagraniczna służba specjalna czy nawet grupa przestępcza mogła owinąć sobie tych pętaków wokół palca i skłonić ich do wprowadzenia najbardziej bandyckich ustaw. Ostatnio okazało się że awantury z krzyżem pod Pałacem Prezydenckim były prowokacją zorganizowaną prawdopodobnie przez byłych oficerów służb, stronników Bronisława Komorowskiego a za prowokatorem "Andrzejkiem" Hadaczem stała osoba powiązana z Platformą Obywatelską o nazwisku, nomen omen, Satanowski. Zaiste trzeba szatańskiej przebiegłości żeby tak otumanić społeczeństwo i przez 8 lat utrzymywać rządy złodziei kiedy niemal codziennie wybuchała jakaś nowa afera która w każdym kraju demokratycznym natychmiast  zmiotłaby każdy rząd.

Znak jakim było uniżenie się Jezusa w hostii padającego do nóg nowego prezydenta Polski powinien być wystarczający. - Jestem Tym który zbawia, ale ty jesteś władcą w tym kraju. W tych niespokojnych czasach jego los został powierzony tobie a Ja to szanuję - zdaje się mówić Jezus przez to wydarzenie. Czy wierzący prezydent Duda nie powinien postąpić wzorem swojego Mistrza i położyć Polski u stóp Chrystusa Króla? Prezydent może dużo ale Bóg może więcej. Pismo święte uczy nas że Bóg szanuje hierarchię władzy. Prosty człowiek może poświęcić Bogu swoje życie. Ojciec może ofiarować Bogu swoje dzieci. Kraj może poświęcić Bogu ten, który jest jego oficjalnym przywódcą. Bóg szanuje jednak również wybory których dokonują ludzie. Tymczasem wiele wskazuje na to że pan prezydent Duda już zaczyna tracić swoją religijność. Władza szybko uderza do głowy. Pan prezydent nie raczył pojawić się na Jasnej Górze w dniu święta Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia żeby wspólnie z biskupami odnowić śluby Jasnogórskie. A mógł to być dobry wstęp do intronizacji Chrystusa Króla. Niestety przeszkodę w tym dziele postawili sami biskupi odrzucając oficjalnie taką możliwość.

Tymczasem Bóg nieustannie próbuje nas ratować mówiąc przez swoich proroków. Przypadkowo natrafiłem na objawienia spisane przez inną Annę. W jednym z nich, z czerwca 2013 roku, Jezus mówi do Anny Argasińskiej:
W dziejach świata nigdy jeszcze tak nie było, żeby matki masowo zabijały w swoich łonach swe nienarodzone dzieci, zaś te [dzieci], które narodziły się, by były tak dalece demoralizowane od małego. Dlatego w poprzednich orędziach, które ci dyktowałem, nazwałem Europę rozkładającym się trupem.

Pycha zwiodła człowieka do tego stopnia, że sam sobie ustanawia prawa, nie ludzkie a wyniszczające – mordercze, tak że jeden występuje przeciw drugiemu, a przy tym oszukują się nawzajem, zamiast jeden drugiemu być pomocnym.

Bóg pragnie odnowić przymierze z narodem polskim, aby tenże naród stał się ludem Bożym, ale w zamian żąda, by naród polski zerwał z grzechem, podporządkowując się nauce Syna Bożego (Ewangelii) i Dekalogowi.

Ogromny ciężar odpowiedzialności za ocalenie waszej ojczyzny poniesie władza państwowa i zwierzchnicy Kościoła Rzymskokatolickiego. A wy, dzieci Boże, nie wypuszczajcie z rąk Różańca w tej intencji, aby plan Ojca mógł się wypełnić. Jako lud Boży musicie dojrzeć do tego, aby pragnąć i uznać Moją władzę Królewską.
Być może nowy rząd wespół z prezydentem i pasterzami Kościoła w obliczu coraz groźniejszych wydarzeń jakie otaczają nasz kraj jeszcze raz przemyśli sprawę i wykorzysta tę niezwykłą szansę jaką daje Polsce intronizacja Chrystusa Króla. Oby tylko nie było za późno.

3 komentarze:

  1. Co mówi o tym Skład Apostolski? Nic.
    Andrzej Duda święcił w Pałacu Prezydenckim "święto Chanuki" mimo że Konstytucja w artykule 25 nakazuje bezstronność władz państwowych w sprawach religijnych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Po za tym nie żyjemy w państwie w którym wola "pierwszego" jest prawem, Konstytucja została zatwierdzona w referendum.

    OdpowiedzUsuń
  3. "czerwca 2013 roku, Jezus mówi"
    fragment tej części Biblii co zaginął?

    OdpowiedzUsuń