sobota, 13 września 2014

Papież Franciszek ogłasza III wojnę światową

 Jak podał 23 sierpnia, brytyjski katolicki tygodnik Tablet, papież Franciszek podczas powrotu z Korei, rozmawiając w samolocie z dziennikarzami, powiedział że "jesteśmy w środku III wojny światowej". Jak powiedział, "dzisiaj jesteśmy w świecie, gdzie wojna trwa wszędzie". Powołał się przy tym na nieokreślonego człowieka z tłumu który rzekomo miał mu tak powiedzieć w Korei. Bergoglio nawoływał też do międzynarodowej interwencji wojskowej w północnym Iraku, ale jak powiedział, "bez użycia bomb". W wyniku działań islamistów, ponad 100 tysięcy Chrześcijan a także duża liczba jazydów, musiało opuścić tam swe domy. Bergoglio potępił też tortury, dodając że jest to "grzech przeciwko ludzkości". Jak się wyraził: "Mówię katolikom, że torturowanie człowieka jest grzechem śmiertelnym, ciężkim grzechem. Ale więcej, to grzech przeciwko ludzkości," powiedział.

Dlaczego w wizji pana Bergoglio, "grzech przeciwko ludzkości" jest czymś więcej niż grzech przeciwko Bogu, możemy się domyślać. Możemy się też domyślać dlaczego poczuł się zobowiązany wypowiedzieć się o sytuacji w Iraku dopiero kiedy terroryści islamscy dobrali się do jazydów - wyznawców synkretycznej religii łączącej wątki islamu, judaizmu, Chrześcijaństwa i pierwotnych religii indoirańskich. Wcześniej, gdy Chrześcijanie byli zabijani i prześladowani w Nigerii, Libii, Egipcie, Somalii, Syrii, nie przywiązywał do tego tak wielkiej wagi. Bergoglio wydelegował też specjalnego wysłannika, kardynała Fernando Filoni, do Iraku, by dostarczyć wsparcie duchowe i finansowe dla mniejszości Chrześcijańskich i jazydów. Kardynał powiedział, że na społeczności międzynarodowej spoczywa "odpowiedzialność moralna", by użyć siły militarnej do wyswobodzenia wiosek od terrorystów.

Swój komunikat o III wojnie światowej Franciszek powtórzył dzisiaj, podczas mszy na cmentarzu w miejscowości Fogliano di Redipuglia w regionie Friuli-Wenecja Julijska gdzie pochowano 100 tysięcy żołnierzy poległych w czasie I wojny światowej. W długim wywodzie, wspominając piękno krajobrazu, wartości rodzinne, chciwość, nietolerancję i żądzę władzy, opisując kwieciście "szaleństwo wojny" której "planem jest chęć rozwijania się przez zniszczenie",  powiedział, że teraz można mówić o trwającej trzeciej wojnie światowej.
- Również dziś, po drugiej klęsce kolejnej wojny światowej, zdaje się można mówić o trzeciej wojnie prowadzonej w "kawałkach", z przestępstwami, mordami, zniszczeniami - dodał.
 W doskonale przygotowanym przemówieniu, innym niż jego, pełne wpadek teologicznych, klecone na szybko codzienne homilie w Watykanie, papież skupił się na rozwinięciu poetyckiej teorii wojny w której odbijał się wpływ myśli postępowych pisarzy latynoamerykańskich, czerpiących garściami z moskiewskiej centrali propagandy czasów komunizmu. Franciszek oskarżył właścicieli firm zbrojeniowych o prowokowanie wojen dla zysku. - Także dziś jest wiele ofiar. Jak to jest możliwe? Jest to możliwe, ponieważ także dziś za kulisami kryją się interesy, plany geopolityczne, żądza pieniędzy i władzy, jest przemysł zbrojeniowy, który zdaje się być tak bardzo ważny! - mówił. Ci, którzy planują akty terroru i starcia oraz właściciele firm zbrojeniowych mają wypisane w sercach motto: "Co mnie to obchodzi?". Oni, zaznaczył, dużo zarabiają na wojnach, ale "ich zdemoralizowane serce traciło zdolność do płaczu".
 - Ludzkość potrzebuje płaczu i to jest godzina płaczu - zakończył swą homilię.

Widać że Franciszkowi z jakiegoś powodu zależy żeby ludzie uwierzyli w III wojnę światową. Za pierwszym razem, w samolocie, się nie udało więc powtarza swoje credo na cmentarzu z pierwszej wojny. Rzeczywiście liczba ofiar działań zbrojnych od kilku lat zaczęła wzrastać, głównie za sprawą wojny w Syrii, ale nadal jest ich nieporównanie mniej niż w wojnach światowych. Może by więc pan Bergoglio porównał liczbę zabitych zanim zacznie wygłaszać takie teorie. W Iraku od 2003 do 2011 roku zginęło około pół miliona osób. Jest to 17 razy mniej niż w I wojnie światowej. Ciekawe zresztą, że mija właśnie 100 lat od jej wybuchu i komuś bardzo zależy na ogłoszeniu trzeciej.

Czytając o próbach zadekretowania III wojny światowej, mimo woli przypomina się wizja papieża Leona XIII. Po zakończeniu Mszy Świętej usłyszał on rozmowę szatana z Chrystusem w której szatan domagał się 100 lat na zniszczenie Kościoła począwszy od XX wieku. Jezus przyjął to wyzwanie. Kilka lat wcześniej Albert Pike, mason i satanista, pod natchnieniem diabła spisał dokładny plan zniszczenia Chrześcijaństwa. Plan A. Pike'a, zakładał, poprzez wywołanie trzech wojen światowych, stworzenie warunków do ujawnienia się religii satanistycznej i jej zapanowania nad światem. Według niego, w ciągu 100 lat, dotychczasowa cywilizacja Chrześcijańska miała być zniszczona a  na jej gruzach miał powstać nowy porządek świata z religią lucyferyczną jako oficjalną i jedyną religią światową.

Dlaczego "papież" Bergoglio jest tak zafascynowany ideą III wojny światowej? Dlaczego jest zafascynowany synkretyzmem religijnym i ideą nowego porządku świata? Dlaczego mówi o "grzechu przeciwko człowiekowi", jakby istniała jakaś religia w której centrum stoi człowiek? Dlaczego posługuje się starymi marksistowskimi i masońskimi szablonami? Tak, "religią" w której centrum stał człowiek, był marksizm i komunizm (oczywiście tylko teoretycznie). postawienie człowieka w centrum to też jeden z etapów masońskiego planu walki z Chrześcijaństwem. Czy więc papież Bergoglio, kierowany niezrozumiałą ambicją stał się wykonawcą planu zniszczenia Chrześcijaństwa?

Tu trzeba zauważyć że "papież" Franciszek nie jest pierwszy w próbach ustanowienia III wojny światowej. Wcześniej wypowiedział się przewodniczący Komisji Europejskiej José M. Barroso, który na przełomie tego roku zagroził wyborcom wybuchem nowej wojny światowej, jeśli w wiosennych wyborach nie zagłosują na polityków chcących dalszej integracji europejskiej. Jednak nawet "król Europy" nie wystarczył, żeby zadekretować III wojnę, więc sięgnięto (z obrzydzeniem) po największy autorytet, czyli papieża.

Plan trzech wojen światowych A. Pike'a:

I Wojna Światowa musi być wywołana w celu umożliwienia Iluminatom zdetronizowania mocy Carów w Rosji oraz uczynienia z tego państwa fortecy ateistycznego komunizmu.
Różnice pomiędzy agenturami Iluminatów pośród brytyjskiego oraz niemieckiego imperiów będą użyte w celu wywołania tej wojny. Na koniec tej wojny wykreowany będzie komunizm. Zostanie on użyty do zniszczenia innych rządów, w celach osłabienia religii.

 Druga Wojna Światowa zostanie podsycona różnicami pomiędzy faszystami i syjonistami politycznymi.
Celem wojny jest zniszczenie nazizmu a polityczny syjonizm musi się wzmocnić na tyle, aby był w stanie ustanowić suwerenne państwo Izrael w Palestynie.
W czasie II Wojny Światowej międzynarodowy komunizm musi się na tyle wzmocnić, aby zrównoważyć chrześcijaństwo, które będzie ograniczone i zachowane w tym stanie, do momentu, w którym będziemy je potrzebować do wywołania finałowego socjalnego kataklizmu.

Trzecia Wojna Światowa musi się rozpocząć od przewagi różnic spowodowanych przez agentury Illuminati pomiędzy politycznymi syjonistami oraz liderami świata islamu. Owa wojna musi być prowadzona w taki sposób, ze islam (islamski świat arabski) oraz polityczny syjonizm (państwo Izrael) wzajemnie się zniszczą.
W tym samym czasie inne państwa, ponownie podzielone w tej kwestii, będą powstrzymywane do punktu kompletnego wyczerpania fizycznego, moralnego, duchowego oraz ekonomicznego.
Wypuścimy nihilistów oraz ateistów i sprowokujemy niezwykły socjalny kataklizm, który w całym tym horrorze wykaże jasno i dobitnie narodom efekty absolutnego ateizmu, pochodzenie zdziczenia i najbardziej krwawe orgie.
Wtedy na każdym miejscu, wszędzie, obywatele, zmuszeni do własnej obrony przed mniejszościami etnicznymi i rewolucjonistami, będą eksterminować owych niszczycieli cywilizacji a masy pozbawione iluzji wobec chrześcijaństwa, którego boskie duchy, formujące chrześcijaństwo bez kompasu oraz kierunku, pożądających ideałów ale bez wiedzy, gdzie umieścić swoje oddanie i adorację, otrzymają rzeczywiste światło poprzez uniwersalną manifestację czystej doktryny Lucyfera, wystawionej w końcu na publiczny widok.
To wyjawienie spowoduje w rezultacie generalny reakcyjny ruch, po którym nastąpi zniszczenie chrześcijaństwa oraz ateizmu, obydwu zwyciężonych oraz zniszczonych w tym samym czasie.

Albert Pike, mason 33 stopnia, wierzący że Lucyfer jest również bogiem, tylko lepszym niż Bóg prawdziwy, opisał swoją szatańską wizję w liście do innego masona, Maziniego. List przez pewien czas znajdował się w British Museum, a rzecz całą ujawnił 1925 roku, w swojej książce "The Mystery of Freemasonry unveiled" ("Sekrety Masonów ujawnione") arcybiskup Santiago de Chile, Josef Maria Carlo Rodriguez (link: Amazon.com.).

Dwie pierwsze wojny światowe udało się przeprowadzić, ale z trzecią jest problem. Po prostu ludzie za nic nie chcą uwierzyć że to już. Przez całą zimną wojnę byli przyzwyczajeni że będzie to straszna wojna jądrowa, zaczynająca się nagłą wymianą uderzeń rakietowych pomiędzy supermocarstwami. Tymczasem pokojowy upadek ZSRS, za sprawą częściowo wypełnionej przepowiedni z Fatimy, ich zaskoczył. Zostało tylko jedno supermocarstwo, a pozostałym mocarstwom regionalnym, nie spieszno do wojny z USA. Stąd próby zaklinania rzeczywistości. Żydowscy neokoni od P. Wolfowitza na początku wieku, wywoławszy "wojnę z terroryzmem" okrzyknęli ją IV wojną światową, za trzecią uznając zimną wojnę. Jednak ta klasyfikacja jakoś się nie przyjęła. Jak widać próby "myślenia życzeniowego" trwają nadal.

Niewątpliwie plan Pike'a jest inspiracją dla licznych grup współczesnej masonerii, zdobywających coraz większe wpływy satanistów i różnych ideologicznych wrogów Chrześcijaństwa, w tym komunistów i skrajnych religijnych syjonistów. Powinni oni jednak pamiętać,  że szatan tę walkę już przegrał. Od wybuchu I wojny światowej mija właśnie 100 lat, Kościół istnieje i na nic zda się ogłaszanie III wojny. Czas minął i Chrystus przyjdzie wyegzekwować wygraną. Weźmie całą pulę. Przyjdź Panie Jezu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz