czwartek, 2 stycznia 2014

Ariel Szaron jest bliski śmierci. Nadchodzi Mesjasz, czy Antychryst?


Ach, Arielu, Arielu,
miasto, gdzie obozował Dawid!
Dodajcie rok do roku,
święta niech biegną swym cyklem!
Wówczas ucisnę Ariela:
nastanie żałość i wzdychanie. 
Ty będziesz dla mnie jakby Arielem:
jak Dawid rozłożę obóz przeciw tobie,
otoczę cię szańcami,
wzniosę przeciw tobie oblężnicze wieże. 
Wtedy pokornie z ziemi mówić będziesz
i z prochu wyjdą twe słowa stłumione;
twój głos jakby upiora dobędzie się z ziemi,
a mowa twa z prochu wyda się piszczeniem.
Jak drobny pył będzie twoich wrogów zgraja,
i jak rozwiane plewy tłum twoich ciemięzców. 
A stanie się to nagle, niespodzianie:
zostaniesz nawiedzone przez Pana Zastępów
grzmotem, wstrząsami i wielkim hukiem,
huraganem, burzą i płomieniami trawiącego ognia.
Jak sen, jak widziadło nocne wyda się
zgraja wszystkich narodów, co przeciw Arielowi wojują.
Z wszystkimi, co walczą przeciw niemu, z wieżami oblężniczymi
i z oblegającymi go stanie się podobnie, 
jak kiedy ktoś głodny śni, że je,
ale się budzi z pustym żołądkiem,
i jak gdy ktoś spragniony śni, że pije,
lecz budzi się zmęczony i z wyschniętym gardłem,
tak będzie ze zgrają wszystkich narodów,
idących do boju przeciw górze Syjon.
Wpadnijcie w osłupienie i trwajcie w nim,
zaślepcie się i pozostańcie ślepi,
bądźcie pijani, choć nie od wina,
zataczajcie się, choć nie pod wpływem sycery. 
Bo Pan spuścił na was sen twardy,
zawiązał wasze oczy i zakrył wasze głowy.
 (Księga Izajasza 29. 1-10)
Agencje prasowe podały dziś, że Ariel Szaron jest bliski śmierci. Były premier Izraela pozostaje w śpiączce od ośmiu lat, po drugim udarze mózgu. Szaron dostał pierwszego udaru w 2005 roku, po tym jak próbował przekierować zwrotnice politki izraelskiej i przeforsować zawarcie pokoju z Palestyńczykami. Drugiego udaru dostał i zapadł w śpiączkę 5 stycznia 2006 roku. Dziennik "Haaretz" podał dziś, że Szaronowi dolega niewydolność nerek i pozostało mu tylko kilka dni życia.

W 2005 roku premier Ariel Szaron rozpoczął realizację planu likwidacji żydowskich osiedli w Strefie Gazy. Plan zakładał wycofanie do końca 2005 roku wszystkich 21 osiedli ze Strefy Gazy wraz ze stacjonującymi tam oddziałami izraelskiej armii i policji, oraz 4 osiedli z Zachodniego Brzegu Jordanu.

 Badania opinii publicznej pokazywały, że ponad 2/3 Izraelczyków popierało plan Szarona. Kneset przyjął nawet pierwszą część planu, dotyczącą odszkodowań dla wycofanych osadników. Zostało to przez sporą część międzynarodowej opinii publicznej uznane za historyczny ruch ze strony władz Izraela, które zdawały się okazywać gotowość trwałego wycofania się z ziem okupowanych.

 Projekt wzbudził jednak ostry sprzeciw prawicowych polityków oraz samych osadników i związanych z nimi środowisk, które zorganizowały wielotysięczne manifestacje. Radykałów poparł Sanhedryn który po 1600 latach powstał na nowo i obradował w Tyberiadzie. Celem tego operetkowego tworu jest odbudowa Świątyni Jerozolimskiej w miejscu Meczetu Al-Aksa. Uważają oni bowiem, że tylko wtedy może przyjść Mesjasz i zamieszkać w Świątyni.

Kiedy stało się jasne, iż premier Szaron nie cofnie się przed zlikwidowaniem osiedli, grupa ultraprawicowych rabinów, na czele z Yosefem Dayanem, członkiem Sanhedrynu typowanym na przyszłego króla, rzuciła na Szarona starożytną klątwę, wzywając Anioła Śmierci, aby zabił szefa rządu. W Izraelu polityka mocno wiąże się z religią a religia z polityką. Podobną klątwę 10 lat wcześniej rzucono na Ichaka Rabina, musiał on czekać tylko miesiąc na jej zrealizowanie - został postrzelony przez żydowskiego zamachowca i zmarł w szpitalu.

Ceremonia zwana "Pulsa Dinura" odbyła się w sierpniu 2005 roku na cmentarzu w Rosz Pina. Wzięło w niej udział  około 20 działaczy i rabinów. Jeden z uczestników mrocznego obrzędu, którego fragmenty można zobaczyć na YouTube, Avigdor Eskin, który brał udział w podobnym obrzędzie skierowanym w Icchaka Rabina, przytoczył później dokładną treść klątwy, oto jej fragment: 

"(...) Anioły zniszczenia uderzą w niego. Jest przeklęty, gdziekolwiek się uda. Jego dusza natychmiast opuści jego ciało... i nie przeżyje on miesiąca. Mroczna będzie jego ścieżka, a anioły Pana będą go ścigać (...) Niech będzie przeklęty, przeklęty, przeklęty! (...)."

 Ariel Szaron początkowo żartował i dementował plotki o swych kłopotach zdrowotnych jakoby spowodowanych klątwą kabalistów, lecz w niecałe 5 miesięcy później Sanhedryn mógł triumfować. Znienawidzony polityk został wyeliminowany.

27 września 2005 roku Szaron zwyciężył w wewnątrzpartyjnym referendum, uzyskując 52% głosów przeciwko 48%. Referendum to zostało zainicjowane przez Beniamina Netaniahu, który następnie w proteście przeciwko polityce Szarona opuścił władze partii. Po udarze Szarona, nowym premierem został Ehud Olmert. Osiedla w Strefie Gazy zostały zlikwidowane, ale sprawa wycofania Izraela z wszystkich terytoriów okupowanych została usunięta z porządku dnia.

W tym miejscu dochodzimy do przepowiedni Icchaka Kaduriego - jednego z najbardziej poważanych przez żydów rabinów w historii. Uważany za jednego z najwybitniejszych znawców Tory, specjalista od Talmudu i Kabały, Icchak Kaduri mał też wielki szacunek wśród sił politycznych Izraela. Partia Shas przypisywała swój sukces wyborczy w 1996 modlitwom i amuletom Kaduriego, podobny wpływ miał on mieć na wybór Mosze Kacawa na prezydenta Izraela w 1999.

Icchak Kaduri  zmarł 28 stycznia 2006 roku, w wieku 108 lat. W jego pogrzebie w Jerozolimie uczestniczyło według różnych źródeł od 100 do 300 tys. ludzi. Na kilka miesięcy przed swoją śmiercią, Kaduri sporządził list, który miał być otwarty i odczytany dopiero po jego zgonie.
Na kartce zapisał imię Mesjasza, na którego czekają żydzi. Ku konsternacji i przerażeniu ortodoksyjnych żydów, Kaduri zapisał w kabalistycznym kodzie, że Mesjaszem, który przyjdzie jest Yehoshua, zwany także Yeshua, wszystkim znany jako Jezus. „Podniesie On ludzi i udowodni, że Jego słowa i prawo są ważne” – napisał rabin Kaduri.

Od tej pory w mediach izraelskich zapadła zupełna cisza. Wiadomość o zapiskach Kaduriego umieścił tylko Israel Today i hebrajskojęzyczne strony internetowe. Pismo Ma’ariv, choć umieściło informację na pierwszej stronie, uważało że chodzi o podrobiony dokument.
Podobnie twierdził syn rabina Icchaka Kaduriego, 80-letni rabin David Kaduri, który mówił, że we wrześniu 2005 roku podczas spisywania notatki, zdrowie fizyczne ojca nie pozwalało na sporządzenie jej własnoręcznie.

Oprócz tajemniczej notatki, ortodoksyjnych żydów niepokoją i inne epizody z ostatnich lat życia ich mistrza. Na kilka miesięcy przed śmiercią Kaduri zaskoczył swoich uczniów publicznym oświadczeniem w święto Yom Kippur, mówiąc iż „spotkał się z Mesjaszem”. Według Kaduriego, Mesjasz ujawnił mu, że przyjdzie po śmierci Ariela Szarona.  Również według przewidywań innych znanych rabinów, jak Haim Cohen, Nir Ben Artzi czy jego żony Haim Kneiveskzy, Mesjasz ma przyjść do ludu Izraela „po śmierci Ariela Sharona”. Wnuk rabina Kaduriego, rabin Josef Kaduri twierdzi, że jego dziadek wielokrotnie przed śmiercią mówił o przyjściu Mesjasza i zbawieniu, które przyniesie.

Na oficjalnej stronie internetowej kaduri.net, można było znaleźć opis Mesjasza który zbliżony był do opisu przyjścia  Jezusa Chrystusa, danego w Nowym Testamencie. „Czy uwierzymy w Mesjasza od razu?” – pytał rabin Icchak Kaduri. „Nie, na początku niektórzy z nas uwierzą w Niego, inni jednak nie. Łatwiej będzie uwierzyć w Niego i podążyć za Nim ludziom nie-religijnym niż ortodoksyjnym. […] Trudno będzie uwierzyć i zrozumieć Mesjasza nawet wielu dobrym ludziom. Przywództwo Mesjasza, który przychodzi w ciele i krwi, jest trudne do zaakceptowania dla wielu. Jako przywódca, Mesjasz nie będzie piastował żadnych stanowisk, ale będzie pomiędzy ludźmi, jak również będzie korzystał z mediów do komunikowania się. Jego panowanie będzie czyste i pozbawione osobistych i politycznych celów. Podczas Jego Królestwa, panowały będą tylko Sprawiedliwość i Prawda.”

Rabin Kaduri twierdził dalej, że “Objawienie Mesjasza przyjdzie w dwóch fazach: w pierwszej będzie potwierdzał swoją pozycję jako Mesjasz, jakkolwiek nie ujawni się. Potem ujawni się niektórym Żydom, niekoniecznie tym uczonym w Piśmie. Ujawni się nawet ludziom prostym. Dopiero wtedy ujawni się On całemu narodowi, a ludzie będą dziwili się: ‘Czy to jest ten Mesjasz?’ Wielu będzie znało Jego Imię, lecz nie będzie wierzyło, że ten właśnie jest Mesjaszem”. Kaduri mówił też swoim studentom, iż “Gdy Mesjasz przyjdzie, wyzwoli On Jerozolimę spod panowania innych religii, które chcą rządzić tym miastem. Będą one walczyły pomiędzy sobą.”

Pismu Israel Today udostępniono wiele własnoręcznie sporządzonych przez Icchaka Kaduriego notatek. To co natychmiast rzuciło się w oczy czytelnikom, była duża ilość symboli przypominających krzyż. Według żydowskiej tradycji, używanie krzyży i krzyżyków jest niedopuszczalne. Jak podkreślają specjaliści, nawet używanie zwykłego znaku plus („+”) jest zabronione, gdyż przypomina on krzyż. Syn Kaduriego, również rabin, David Kaduri zapytany o znaczenie tych licznych zakazanych znaków sporządzonych ręką swego ojca, nie był w stanie udzielić sensownej odpowiedzi. “To są znaki Anioła” – mówił, lecz przyparty do muru nie znajdował innej odpowiedzi i stwierdzał, że nie ma pojęcia. Po chwili wyjaśniał jednak, że jego ojciec miał duchowe spotkania z Bogiem i spotykał we śnie Mesjasza.

David Kaduri w mocnych słowach zaprzeczał też autentyczności dokumentu. Na wieść o tym, iż informacja o notatce ukazała się już na oficjalnej internetowej stronie jego Synagogi (kaduri.net), wybuchnął złością: „O, nie! To jest profanacja! Ludzie będą uważali, że mój ojciec wskazał na niego! (czyli Mesjasza Chrześcijan)”. Kilka tygodni po ujawnieniu notatki, ortodoksyjni Żydzi z rabinackiej szkoły Nahalat Yitzak Yeshiva skarżyli się reporterom pisma Israel Today, że tajemnicza notatka rabina Kaduriego “nigdy nie powinna była ujrzeć światła dziennego”.

Dlaczego Ariel Szaron nie został zabity "do końca" już w 2005 roku? Można tu się doszukiwać przyczyn w skomplikowanej sytuacji politycznej. Społeczeństwo popierało jego zamiary, skrajni nacjonaliści potrzebowali więc czasu żeby zmienić nastroje. Ludzie wierzący mogą doszukiwać się wpływu Siły większej niż żydowscy czarownicy i Anioł Śmierci. Rabin Icchak Kaduri nieźle w tym żydowskim kociołku namieszał. Władze państwa żydowskiego zapewne obawiają się przyjścia Mesjasza tak samo jak obawiali się go władcy Sanhedrynu 2000 lat temu.

Informację o Icchaku Kadurim napisałem głównie na podstawie artykułu w Bibule z 2007 roku. Trzeba tu jeszcze raz podkreślić, że rabin Kaduri swoje przypuszczenia że Jezus jest Mesjaszem na którego czekają żydzi, podjął we wrześniu 2005 roku, na kilka miesięcy przed śmiercią. Dlatego jego wcześniejsze twierdzenia że Mesjasz dopiero "przyjdzie" w ciele, należy rozumieć wyłącznie jako rozważania poszukującego prawdy żyda. Trudno natomiast zrozumieć twierdzenia że Mesjasz kiedy przyjdzie, będzie korzystał z mediów do komunikowania się. Taka sugestia może naprowadzić nas na ślad do tego kto naprawdę może stać za całą tą "hucpą".

Wiemy bowiem z innych źródeł, tym razem chrześcijańskich, że powtórne przyjście Mesjasza zostanie poprzedzone pojawieniem się Antychrysta który bedzie próbował udawać prawdziwego Mesjasza. Wiemy też że Antychryst będzie korzystał z mediów dla spopularyzowania swojej osoby i utwierdzenia swej władzy. Jezus nie potrzebuje korzystać z mediów do komunikowania się z ludźmi. Natomiast "mesjasz" według rozumienia żydowskiego, którego żydzi widzą nadal jako wielkiego przywódcę który da im panowanie nad światem, ale tylko człowieka, nie Boga, będzie musiał posługiwać się mediami.

W tym świetle przepowiednia rabina Icchaka Kaduriego mogła zostać wykorzystana przez  służby izraelskie i masonerię do wprowadzenia na scenę Antychrysta. Korzyść byłaby oczywista: mogłyby w niego uwierzyć zarówno masy żydowskie jak i chrześcijańskie. Posiadałby on władzę absolutną, możnaby się rozprawić z Palestyńczykami bez oglądania się na opinię Zachodu. Co więcej, możnaby nad tym Zachodem również przejąć absolutną kontrolę. Zapach konfitur zbyt słodki żeby nie spróbować.

10 komentarzy:

  1. Jak czytamy - Ariel to "miasto gdzie obozował David". No chyba, że chodzi o człowieka. Może Ariela Ortegę, piłkarza z Agentyny ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak czytamy - Ariel to "miasto gdzie obozował David". No chyba, że chodzi o człowieka. Może Ariela Ortegę, piłkarza z Agentyny ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak czytamy - Ariel to "miasto gdzie obozował David". No chyba, że chodzi o człowieka. Może Ariela Ortegę, piłkarza z Agentyny ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak czytamy - Ariel to "miasto gdzie obozował David". No chyba, że chodzi o człowieka. Może Ariela Ortegę, piłkarza z Agentyny ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak czytamy - Ariel to "miasto gdzie obozował David". No chyba, że chodzi o człowieka. Może Ariela Ortegę, piłkarza z Agentyny ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak czytamy - Ariel to "miasto gdzie obozował David". No chyba, że chodzi o człowieka. Może Ariela Ortegę, piłkarza z Agentyny ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak czytamy - Ariel to "miasto gdzie obozował David". No chyba, że chodzi o człowieka. Może Ariela Ortegę, piłkarza z Agentyny ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak czytamy - Ariel to "miasto gdzie obozował David". No chyba, że chodzi o człowieka. Może Ariela Ortegę, piłkarza z Agentyny ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak czytamy - Ariel to "miasto gdzie obozował David". No chyba, że chodzi o człowieka. Może Ariela Ortegę, piłkarza z Agentyny ?

    OdpowiedzUsuń