środa, 4 września 2013

Tanie mieszkanie w Warszawie - by żyło się lepiej

 Salon i loggia, dwie sypialnie. Dywany zmieniane kilka razy w roku, zimą białe, latem - z kwiatów i ziół. Boazeria dąb, orzech.


Kuchnia


 Garderoba, suszarnia i składzik na różności.


 Świeca, będzie nastrojowo wieczorem

Duży metraż, ogrzewanie słoneczne.
 Mieszkają tu bezdomni, kilku mężczyzn i kobieta.

Blisko osiedle Marina i przystanek SKM.

End

wtorek, 3 września 2013

Franciszek w zbożu

Po słynnych kręgach zbożowych, które podobno pozostawia UFO aby nawiązać łączność z naszą cywilizacją, przyszedł czas na Franciszka.

Gigantyczny portret papieża Franciszka o powierzchni 25 tysięcy metrów kwadratowych pojawił się na polu pobliżu Werony w północnych Włoszech.
Portret uśmiechniętego papieża wykonał artysta Dario Gambarina za pomocą traktora.

Przy wizerunku widnieje hasło "Miłość wyzwala". Co, albo od czego miłość wyzwala artysta nie napisał. Może chodziło mu o to że miłość wyzwala od pruderii, dlatego użył wizerunku Franciszka.


Portret widoczny jest tylko z góry, możliwe więc że jest to przekaz do Pana Boga, żeby poznał naszego nowego idola oraz naszą potrzebę miłości wyzwolonej.


Ciekaw jestem  kto odpowiada za te wszystkie akcje promocyjne Franciszka? Chyba nie tylko Watykan.
 Niedawno, przed wyjazdem papieża do Brazylii widzieliśmy wcielenie Franciszka - przyjaciela zwierząt, do którego zlatują się gołębie, jak w opowieściach o św. Franciszku z Asyżu:


Widzieliśmy też jak Franciszek na placu św. Piotra przyjmuje piuskę uszytą przez jakiegoś "zwykłego" widza a oddaje mu swoją. Dziwnym trafem piuska ta doskonale pasowała do głowy Franciszka. Zakłada ją zaraz na głowę łamiąc wszelkie reguły bezpieczeństwa.

Jeszcze w trakcie trwania konklawe mieliśmy do czynienia z akcją która wskazywała na Franciszka, chociaż jeszcze nie wiedzieliśmy kto zostanie papieżem nie mówiąc o tym jakie imię wybierze. Byli to dziwni osobnicy jeden wyglądający na bezdomnego, chodzący z napisem "Franciszek na papieża":



Drugim był bosonogi pielgrzym z drewnianym kosturem. Ubrany tak jak chodzili ubrani franciszkanie i jak prawdopodobnie wyglądał sam św. Franciszek z XIII wieku. On również pojawił się na placu św. Piotra przed wyborem Bergoglio w ów pamiętny deszczowy dzień:




O cudach lub co najmniej nadzwyczajnych wydarzeniach jakie miały rzekomo dziać się wśród kardynałów podczas wyborów Franciszka rozgłaszał m.inn. kardynał Ch. Schönborn.

Był jeszcze przypadek "egzorcyzmu" jaki rzekomo odprawił Franciszek dotykając młodego niepełnosprawnego na wózku. Watykan zdementował że był to egzorcyzm, jednak filmik obiegł świat, bo inwalida zachowywał się dziwnie - cofnął się sycząc jak oparzony kiedy ręce Franciszka spoczęły na jego głowie.

W ostatnim miesiącu miała miejsce wrzutka medialna o rzekomym objawieniu jakiego doznał Benedykt XVI i pod wpływem którego podał się do dymisji. Zostało to potem zdementowane przez Watykan.

Wszystkie te akcje wskazują że mamy do czynienia z przemyślaną kampanią mającą pokazać niezwykłość nowego papieża, i przekonać wiernych że towarzyszą mu nadzwyczajne znaki.

Franciszek zaniepokojony zakazem uboju

Jak podał portal wyborcza.pl, papież Franciszek rozmawiał wczoraj z prezesem Światowego Kongresu Żydów Ronaldem Lauderem o zakazie uboju rytualnego w Polsce. Papież wyraził zaniepokojenie że w Polsce nie można zabijać zwierząt w sposób który sprawia im cierpienie. Papież polecił kardynałowi Kurtowi Kochowi, przewodniczącemu komisji do spraw relacji z judaizmem, zbadać tę sprawę i zwołać spotkanie już w przyszłym tygodniu.

Słuszne jest zaniepokojenie Franciszka - bez podrzynania gardeł krowom, Kościół Katolicki nie mógłby istnieć.