piątek, 3 maja 2013

Nowe zasady

30.04.2013, 15:40 - Zostanie wprowadzona nowa forma Krzyża


Moja szczerze umiłowana córko, Moja Władza nigdy nie zmaleje i jest jak światło, które blednie w gęstej mgle, ale zawsze będzie widoczne, choć może zostać zredukowane tylko do ledwie nikłego przebłysku.
Gdy świat znów się zmienia, bo duch zła tworzy podział za podziałem, tylko Światło Boga będzie tym, co was podtrzyma. Moja Obecność będzie odczuwana przez tych, którzy przyjdą do Mnie po pomoc, gdyż Ja nigdy was nie opuszczę, zwłaszcza wtedy, gdy będziecie mieli wrażenie, że wszystko jest pozbawione nadziei. Gdy w dzisiejszym świecie coraz bardziej brakuje miłości, a ludzkie serca zamieniają się w kamienie, nic oprócz Prawdy nie pomoże wam dać sobie z tym radę.
Prawda jest zawarta w Piśmie Świętym. To jest pokarm, dzięki któremu człowiek może żyć teraz i w przyszłości. Wkrótce niemożliwym stanie się kupienie Biblii, gdy wiele krajów zastosuje się do nowych praw, zwłaszcza w Europie, które zabronią wszystkich książek, propagujących Słowo Boże.
Właśnie jest opracowywany list, żeby zwabić wszystkich którzy są w służbie Kościoła katolickiego. Wkrótce wszyscy Moi wyświęceni słudzy zostaną powiadomieni o zmianach, wraz z zapewnieniem, że są one dla dobra Kościoła.
Nowe zasady, zawierające zmiany poczynione w modlitwach podczas Mszy Świętej, będą wydawać się niewinne. Wielu nie dostrzeże ich znaczenia, ale będzie się to odnosiło do Eucharystii i Mojej w Niej Obecności. Zostanie użyte słowo "upamiętnić" i wszystkie kościoły wkrótce zostaną ogołocone ze swoich skarbów. Zabranie skarbów, w tym złotych Tabernakulów - które zostaną zastąpione przez wykonane z drewna i kamienia - będzie jedną z oznak, że są oni właśnie ściągani do Nowej Światowej Religii. 
Wnętrza kościołów zostaną zmienione, a będzie się to wiązało z profanacją ołtarzy. Zaczną znikać monstrancje, w których umieszcza się Najświętszą Eucharystię, a dni, kiedy Moja Najświętsza Hostia jest wystawiana, dobiegną końca.
Gdy wzgardzicie teraz Moim Słowem, to będziecie wylewać łzy, gdy przedstawią wam te prawa. Wkrótce potem szaty noszone przez Moje wyświęcone sługi będą zmienione i zostanie wprowadzona nowa forma Krzyża. Nowa ohyda nie będzie oparta na prostym krzyżu. Będzie natomiast dyskretnie przedstawiać głowę bestii.
Proszę was, byście zebrali Moje święte Krzyże i trzymali je w swoich domach wraz z Wodą Święconą. Wzywam was wszystkich, abyście trzymali się Prawdy o tym, co wam powiedziałem. Następnie chcę, abyście Mi całkowicie zaufali. Nigdy nie wierzcie w to, że zostawię was na pastwę złego ducha. Przez cały czas będę pozostawał blisko was. Wyleję szczególne błogosławieństwa na głowy Moich umiłowanych, wiernych wyświęconych sług, aby na stałe spleść ich z Moim Najświętszym Sercem.
Sercami bądźcie blisko Mnie i siebie nawzajem. Pocieszajcie się i wzmacniajcie się nawzajem, ponieważ musicie się wzajemnie kochać, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, zarówno przed czasami, które są przed wami jak i wtedy, gdy one już nadejdą. Ja Jestem waszą rodziną. Wy jesteście Moją. Pozostaniemy zjednoczeni aż do czasu, gdy zabrzmią trąby i zostanie oznajmione, że Ja Jestem, aby w końcu objawić Siebie na Moje Powtórne Przyjście. Wtedy odczujecie radość i pokój, które wam obiecałem. Wtedy całe cierpienie się skończy.
Wasz Jezus

tekst oryginalny

czwartek, 2 maja 2013

Jeszcze o myciu nóg i praniu mózgów

Już wiem dlaczego papież Franciszek umył i pocałował muzułmanom nogi. To proste, Franciszek chce być bardziej boski od samego Boga. Jezus przecież nie poszedł do więzienia gdzie przebywał Barabasz i nie jemu umył nogi, tylko swoim uczniom. Ale Franciszkowi taki prosty gest nie wystarcza, to zbyt banalne. Jak mówi Jezus: "Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty". W czym muzułmanie są wykąpani, to chyba Franciszek wie a my też możemy się domyślać, znamy przecież drastyczne zdjęcia i filmy z masakr które urządzają Chrześcijanom. Jest taki sposób działania biurokracji na wschodzie polegający na absurdalnym stosowaniu się do litery przepisów po to by uzyskać efekt odwrotny od zamierzonego. Na zachodzie przyjęli go pracownicy, nazywa się to strajkiem włoskim. Pewnie Begoglio tym się inspirował. Bo czym innym?

Ostatnio słynna była sprawa porzucenia kościoła przez Magdiego Allama - byłego muzułmanina rozczarowanego katolickim kultem papieży i "ekumenizmem" i miękkim stosunkiem Watykanu do muzułmańskich zbrodni na Chrześcijanach. Łatwo jest umyć nogi młodej ładnej dziewczynie, ale dlaczego Franciszek nie upomni się o los Chrześcijan prześladowanych i mordowanych w Syrii, Egipcie, Nigerii? Przypominają się słowa Jezusa "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że obchodzicie morze i ląd, aby pozyskać jednego współwyznawcę, a gdy nim zostanie, czynicie go synem piekła dwakroć gorszym niż wy sami".