sobota, 23 lipca 2016

Co z tymi zamachami?

 Weryfikatorzy spiskowej praktyki dziejów odkryli kolejną prawidłowość.
Podobno atak ciężarówką na bulwarze w Nicei był zorganizowany przez służby. Świadczyć o tym ma to, że na kilka godzin przed atakiem z bulwaru usunięto patrole policji. Sam atak był filmowany przypadkiem przez Richarda Gutjahra który również przypadkiem sfilmował kilka dni później atak "szaleńca" w Monachium. Sam Gutjahr, niemiecki dziennikarz i bloger jest, całkowicie przypadkowo,  mężem agentki Mossadu i członkini Knesetu – Einat Wilf. W 2007 ubiegała się ona o prezydenturę Światowego Kongresu Żydów. Jednak jeśli ktoś by pomyślał że Żydzi mają coś wspólnego z zamachami islamistów, będzie antysemitą. Francuska policja nakazała zniszczenie wszystkich filmów nagranych przez monitoring na 24 godziny przed i po zamachu. Szefowa wideonadzoru w Nicei przyznała że musiała zmienić raport pod naciskiem MSW (sfałszować info o obecności policji). Policja niemiecka zaś poprosiła o niezamieszczanie w internecie filmików nagranych podczas zamachu w Monachium.

Co z tymi zamachami i co z tymi "filmowcami"? Pamiętamy entuzjastyczne podskoki i wiwaty grupki młodych adeptów Mossadu filmujących celne trafienia samolotów w wieże WTC w Nowym Jorku. Zostali uznani za podejrzanych i aresztowani przez policję, jednak bardzo szybko ich uwolniono. Potem opowiedzieli wszystko w Izraelskiej telewizji. W Nowym Jorku cieszyć się może każdy, zwłaszcza agent Mossadu. Również w przypadku Charlie Hebdo i lotniska w Brukseli odnotowano obecność w pobliżu ważnych osób z Izraela lub jego przyjaciół. Tak to jest jak się ma przyjaciół na całym świecie.

Co z tymi atakami fałszywej flagi ostatnio? Prezydent Turcji chyba pozazdrościł zachodnim masonom, bo też sobie zrobił fałszywy zamach na samego siebie i wyszedł z niego zwycięsko, rozbijając przy okazji w proch i pył swoich oponentów. Ciekawe czy zachodni masoni i żydowscy kabaliści dojdą do podobnego poziomu perfekcji i efektywności posunięć?

Należy się spodziewać że tak. Może nawet już doszli, bo liczba ofiar terrorystów w UE wzrosła w ciągu ostatniego roku niemal 38-krotnie. Tak się dziwnie składa że wszystkich ostatnich zamachów dokonali imigranci lub synowie imigrantów muzułmańskich. Ale to oczywiście całkowity przypadek, na który zwracają uwagę tylko chrześcijańscy fundamentaliści i prawicowi ekstremiści.

Zwycięstwo Erdogana w zamachu na Erdogana wpisuje się zresztą doskonale w spiskową praktykę dziejów, może bowiem doprowadzić do radykalizacji wielomilionowej mniejszości tureckiej mieszkającej w Europie Zachodniej, a nawet zwiększyć potok uchodźców. O ile oczywiście lewicowi przywódcy zachodnich rządów zgodzą się łaskawie na ich dalsze przyjmowanie, w imię "praw człowieka" i świętej Tolerancji. Ale w to nie można chyba wątpić.

Jak pisał XIX wieczny guru masonów Albert Pike w swoim planie III Wojny Światowej, "Wypuścimy nihilistów i ateistów oraz sprowokujemy niezwykły socjalny kataklizm, który w całym tym horrorze wykaże jasno i dobitnie narodom efekty absolutnego ateizmu, pochodzenie zdziczenia i najbardziej krwawe orgie". Czyż to nie dzisiejsze ateistyczne lewactwo posługując się ideą multi-kulti stwarza warunki do tych ulicznych rzezi dokonywanych przez islamistów?

„Wszystkie naprawdę dogmatyczne religie wyemitowały z Kabały i wracają do niej; wszystko jest naukowe i okazałe w religijnych snach członków zakonu Illuminatów… wszystkie masońskie stowarzyszenia zawdzięczają temu swoją tajemniczość i symbole” pisał Albert Pike.

Wydawało się że kres przemocy na Bliskim Wschodzie jest bliski. Pod naciskiem obrońców praw człowieka uruchomiono proces pokojowy pomiędzy Żydami i Palestyńczykami. W tych negocjacjach pozycja państwa żydowskiego słabła w miarę każdego kolejnego aktu przemocy armii izraelskiej, każdej zbrodni dokonywanej w odwecie na palestyńskich cywilach. Żydzi mówili - ciekawe co wy byście zrobili jak by u was nieomal każdego dnia jakiś fanatyk wysadzał się w autobusie? Czy też byście spokojnie patrzyli? Czy może czasem by wam nerwy puściły? I nagle przyszedł 11/09 dzień wybawienia dla Izraela. Już nie byli sami. Do wojny przystąpiły USA ze swoimi zachodnimi sojusznikami.

 Potem było Abu Garib. Zdjęcia (które wypłynęły rzecz jasna całkowicie przypadkowo) z kobietą w mundurze armii USA trzymającą nagiego islamskiego mężczyznę na smyczy jak psa, wstrząsnęły światem muzułmańskim. Wkrótce terroryzm islamski przeniósł się do krajów Zachodu. Amerykanie, jakby tego nie widzieli, jeszcze dolali oliwy do ognia wywołując "kolorowe rewolucje" w krajach arabskich. Miało być więcej demokracji, było tylko więcej chaosu i krwi. Działania te spowodowały zwiększenie migracji do Europy i stworzyły jeszcze lepszą pożywkę dla terroryzmu.

W odpowiedzi na rodzący się niemrawy opór niektórych rządów przytłoczonych najazdem, papież Franciszek uruchamia kampanię propagandową i namawia do przyjmowania imigrantów z krajów arabskich. Ba, sam nawet sprowadza ich do Watykanu. Ku zdumieniu świata, Watykan w obliczu coraz większego oporu w krajach dotkniętych islamskim potopem nawołuje do tworzenia "korytarzy humanitarnych" żeby więcej muzułmanów, programowo nienawidzących chrześcijaństwa, mogło przybyć do Europy.

Masowy napływ imigrantów można zatrzymać bardzo łatwo, pokazała to Australia. Jednak nie to jest celem masonów i lewicowych polityków rządzących zachodnią Europą. Celem, jaki już wyraźnie widać, jest odrzucenie chrześcijaństwa przez śmiertelnie zagrożone terroryzmem społeczeństwa Europy, jako jego przyczyny. Wydaje się to obłędnym pomysłem, ale czy lewaków i masonów, ludzi we władzy szatana, można uznać za normalnych?

"Wtedy na każdym miejscu, wszędzie, obywatele, zmuszeni do własnej obrony przed mniejszościami etnicznymi i rewolucjonistami, będą eksterminować owych niszczycieli cywilizacji a masy pozbawione iluzji wobec chrześcijaństwa, którego boskie duchy, formujące chrześcijaństwo bez kompasu oraz kierunku, pożądanych ideałów ale bez wiedzy, gdzie umieścić swoje oddanie i adorację, otrzymają rzeczywiste światło poprzez uniwersalną manifestację czystej doktryny Lucyfera, wystawionej w końcu na publiczny widok.
To wyjawienie spowoduje w rezultacie generalny reakcyjny ruch, po którym nastąpi zniszczenie chrześcijaństwa oraz ateizmu, obydwu zwyciężonych oraz zniszczonych w tym samym czasie."
 (http://www.threeworldwars.com/albert-pike2.htm )

 „Kabalista powie że prawdziwym imieniem Lucyfera jest Pan (Bóg) czyli inwersja, ale Lucyfer nie jest czarnym bogiem, on jest negacją Boga. Dla wtajemniczonych, to nie jest osoba, ale siła…” (Albert Pike, „Morals and Dogma”, str.102).


Wydatki na obronę Izraela w stosunku do PKB, fot. Bank Światowy.

Izrael odniósł wymierne korzyści dzięki wojnie USA o demokrację na Bliskim wschodzie. Mogłoby się wydawać że wojna z terroryzmem zainicjowana 11 września 2001 roku, spowoduje zwiększenie wydatków na zbrojenia w Izraelu. Nic podobnego. To USA zwiększyły wydatki na zbrojenia, Izrael obniżył. W 2001 roku  Izrael, według danych Banku Światowego, przeznaczał na zbrojenia 7,3 % PKB. Po niewielkim wzroście, wydatki spadły z 8,5 % PKB w 2003, do 5,4 % PKB w 2015 roku. Tymczasem w USA, od 1999 do 2010 roku wydatki na obronę wzrosły z 2,9 do 4,7 % w stosunku do PKB. Potem zaczęły spadać ze względu na sekwestrację do 3,3 w 2015 roku. Ale to i tak więcej niż w 2001 roku kiedy wynosiły 2,9 % PKB.

Wydatki na obronę USA w stosunku do PKB, fot. Bank Światowy.

Co jeszcze zyskał Izrael dzięki "kolorowym rewolucjom" w krajach arabskich? Rozwój techniki spowodował pojawienie się broni precyzyjnego rażenia. Broń precyzyjna, albo inaczej "inteligentna", dzięki swojej celności, według specjalistów wojskowych jest na polu walki porównywalna z bronią jądrową. Dostępność broni precyzyjnej staje się coraz większa. Dziś już nawet kraje trzeciego świata mogą wejść w jej posiadanie. "Kolorowe rewolucje" cofnęły kraje arabskie o jakieś 50 lat wstecz. W wojnach domowych w Libii i Syrii zaczęły liczyć się, nie broń precyzyjna, ale wynalazki typu "butla gazowa wystrzelona z rury kanalizacyjnej". Na rozwój broni precyzyjnej band zbrojnych walczących ze sobą w Libii i Syrii po prostu nie stać, i nawet nie jest im potrzebna. Mówiąc krótko, dzięki "kolorowym rewolucjom" Izrael może nadal być dominującą potęgą na Bliskim Wschodzie.


"Wypuścimy nihilistów i ateistów oraz sprowokujemy niezwykły socjalny kataklizm, który w całym tym horrorze wykaże jasno i dobitnie narodom efekty absolutnego ateizmu, pochodzenie zdziczenia i najbardziej krwawe orgie".
"To wyjawienie spowoduje w rezultacie generalny reakcyjny ruch, po którym nastąpi zniszczenie chrześcijaństwa oraz ateizmu, obydwu zwyciężonych oraz zniszczonych w tym samym czasie." 

sobota, 2 lipca 2016

Heretyk Bergoglio wzywa to multikulturalizmu i multireligijności

 Pod rządami Franciszka, a właściwie frakcji marksistowskiej w Watykanie, KRK stał się pomocnikiem islamizacji Europy. Pomysł tworzenia "korytarzy humanitarnych" zaimplementował ostatnio Episkopat Polski który przy okazji nadchodzącej wizyty Franciszka w Polsce, stara się przełamać opór społeczeństwa przed najazdem islamskim.  Jak podano, Franciszek korzystając ze Światowych Dni Młodzieży, ma wezwać do pomocy imigrantom islamskim i tworzenia dla nich "korytarzy humanitarnych". Pomysł tworzenia takich korytarzy przez organizacje Chrześcijańskie, jest w istocie próbą ominięcia blokady jaką zaczynają stawiać rządy niektórych państw europejskich.

Kiedy w maju papież Franciszek otrzymał nagrodę im. Karola Wielkiego, wykorzystał tę okazję do zapowiedzi połączenia chrześcijaństwa z islamem.

Nagroda ma w założeniu stanowić wyraz uznania dla tych, którzy swoją działalnością przyczynili się do wzmocnienia i utrwalenia wspólnoty europejskiej.

Ta skądinąd nadzwyczaj słuszna i pożyteczna idea została niestety zawłaszczona przez biurokratyczno-autorytarne superpaństwo. W tym świetle należy widzieć jej przyznanie dla głowy KRK, pchanego z całej siły na lewo. Dokonało się to przy wielkiej pompie, jedną z głównych postaci której był inny laureat tej nagrody, znany nam dobrze Martin Schulz.

Co powiedział Franciszek

Dziękując za przyznanie tej nagrody Franciszek wygłosił mowę na temat wyzwań przed jakimi jego zdaniem stoi Europa. Co już w jego przypadku znamienne, nawet się nie zająknął na temat chrześcijańskich korzeni cywilizacji zachodniej. Błędnie przedstawiwszy istotę idei państwowej starożytnego Rzymu jako budowanie zgody i współpracy za cenę utraty własnej tożsamości, przeszedł do współczesności. Dał do zrozumienia, że uważa iż państwa narodowe to przeżytek, a odzyskanie suwerenności i budowanie na zasadzie: Polska najpierw dla Polaków, Szwecja dla Szwedów itd. byłoby „okrutnym narzuceniem jednakowości.”

Jak oznajmił „duch Europy, który powstał dzięki zazębianiu się różnych ludów i cywilizacji” zachęca do budowy „modelu nowej syntezy”. Zapowiedział przy tym „koalicje religijne” na rzecz „kultury dialogu i odkrywania świata”.

Kluczową rolę odegra w tym „cudzoziemiec, imigrant i ludzie z innych kręgów kulturowych”. Wypowiedział się też szeroko na rzecz budowy w Europie czegoś w rodzaju “arabskiego odrodzenia socjalistycznego” (Naser, Kadafi) w gospodarce.



Źródło: http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=17765#more-17765
http://pl.blastingnews.com/europa/2016/05/papiez-franciszek-wezwal-europe-do-odrodzenia-sie-w-islamie-wideo-00909955.html

poniedziałek, 14 września 2015

DOBRY KATOLIK MOŻE SPRZECIWIAĆ SIĘ MASOWEMU PRZYJMOWANIU IMIGRANTÓW

W związku z problemem nielegalnych imigrantów, każdego ośmielającego się mieć wątpliwości w tej sprawie, lewacka propaganda wali po łbie argumentem "jacy z was katolicy, przecież Jezus kazał miłować bliźniego", "byłem przybyszem a przyjęliście Mnie" itd. Znalazłem w sieci dobrą i kompetentną odpowiedź na takie zaczepki. Autorem jest ks. Jacek Dunin-Borkowski, przytaczam tekst w całości:

DOBRY KATOLIK MOŻE SPRZECIWIAĆ SIĘ MASOWEMU PRZYJMOWANIU IMIGRANTÓW

Wiele już powiedziano o obecnym (rok 2015) kryzysie Europy wywołanym przez falę imigrantów. W dyskusji często padają argumenty wyprowadzane z wiary katolickiej i z obowiązku posłuszeństwa papieżowi.
Zamierzam wykazać, że te argumenty są chybione. Nie chcę wypowiadać się, czy należy, czy nie, i ewentualnie w jaki sposób, przyjmować masowo imigrantów do Europy, lub Polski, chodzi mi tylko o to, że nie można w tej sprawie powoływać się na argumentację religijną.
  1. Jako katolicy mamy obowiązek przyjąć imigrantów, bo obowiązuje nas przykazanie miłości bliźniego
 Miłość bliźniego, jak każda cnota musi być podporządkowana rozumowi, inaczej staje się swoim przeciwieństwem. Np. cnota posłuszeństwa nie może prowadzić do podporządkowania się niemoralnym poleceniom, a wstrzemięźliwości – do szkodzenia sobie na zdrowiu.
 W przypadku miłości bliźniego obowiązuje zasada tzw. Ordo caritatis – porządku w miłości. Mówiąc najprościej mam obowiązek dawać więcej bliskim, niż obcym. Ojciec zaniedbujący swoje dzieci, a poświęcający się dla sprawy np. przeciwdziałaniu aborcji w Polsce – grzeszy. Oczywiście w praktyce czasami trudno to wyważyć, niemniej zasada jest zrozumiała i zgodna ze zdrowym rozsądkiem.
 Stosowanie tej zasady na poziomie społecznym i międzynarodowym bardzo dobrze opisał kard. Wyszyński: "Ład w miłowaniu - ordo caritatis wymaga, aby człowiek, który staje na czele jakiejś grupy społecznej i przyjmuje na siebie odpowiedzialność za nią, pamiętał NAJPIERW O OBOWIĄZKACH WOBEC DZIECI SWEGO NARODU, a dopiero w miarę zaspokajania i nasycania najpilniejszych, podstawowych potrzeb własnych obywateli, rozszerzał dążenie do niesienia pomocy na inne ludy i narody, na całą rodzinę ludzką" (podkreślenie moje).
 Mamy zatem obowiązek przyjmować imigrantów, którzy są w potrzebie, w liczbie i sposób, który nie zaszkodzi naszemu społeczeństwu ni Kościołowi. Oczywiście należy podjąć uciążliwości i wyrzeczenia, które nieuchronnie są związane z pomocą bliźniemu, ale jeżeli wynikiem nieprzemyślanej akcji charytatywnej będzie szkodzenie swojemu społeczeństwu i Kościołowi, nie tylko nie spełnimy dobrego uczynku, ale zgrzeszymy.
  1. Katolik ma obowiązek być posłuszny wezwaniu papieża Franciszka do przyjmowania emigrantów.
Katolik musi być posłuszny nauczaniu Kościoła w sprawach wiary i moralności. Na pewno nie może zanegować słów papieża: „Ewangelia wzywa nas, byśmy byli bliźnimi najmniejszych i opuszczonych, byśmy dali im konkretną nadzieję”. Jednak konkretne działania mogą być przez papieża jedynie zaproponowane i nie są obowiązujące w sumieniu, ponieważ ich określanie nie należy do kompetencji Urzędu Piotrowego. Bywały niestety w historii przypadki wzywania przez papieży do działań konkretnych, które nie tylko nie przyniosły dobrych efektów, ale ewidentne zło. Wystarczy podać przykład wypraw krzyżowych. Twierdzenie religijne, które było ich motywem, można sformułować następująco: „Ziemia po której chodził Chrystus stanowi dla chrześcijan niejako relikwię”. Ogłaszanie na tej podstawie przez papieża apelu, że należy tę ziemię odbić siłą, doprowadziło do opłakanych skutków. Podobne skutki może wywołać obecny apel papieża.

Autor - ks. Jacek Dunin-Borkowski
Źródło:  https://sites.google.com/site/ksiadzjacek/home/imigranci

niedziela, 6 września 2015

Masoneria wykorzystuje Watykan żeby zislamizować Europę

"Trzecia Wojna Światowa musi się rozpocząć od przewagi różnic spowodowanych przez agentury Illuminati pomiędzy politycznymi syjonistami oraz liderami świata islamu. Owa wojna musi być prowadzona w taki sposób, ze islam (islamski świat arabski) oraz polityczny syjonizm (państwo Izrael) wzajemnie się zniszczą.
W tym samym czasie inne państwa, ponownie podzielone w tej kwestii, będą powstrzymywane do punktu kompletnego wyczerpania fizycznego, moralnego, duchowego oraz ekonomicznego.
Wypuścimy nihilistów oraz ateistów i sprowokujemy niezwykły socjalny kataklizm, który w całym tym horrorze wykaże jasno i dobitnie narodom efekty absolutnego ateizmu, pochodzenie zdziczenia i najbardziej krwawe orgie.
Wtedy na każdym miejscu, wszędzie, obywatele, zmuszeni do własnej obrony przed mniejszościami etnicznymi i rewolucjonistami, będą eksterminować owych niszczycieli cywilizacji a masy pozbawione iluzji wobec chrześcijaństwa, którego boskie duchy, formujące chrześcijaństwo bez kompasu oraz kierunku, pożądających ideałów ale bez wiedzy, gdzie umieścić swoje oddanie i adorację, otrzymają rzeczywiste światło poprzez uniwersalną manifestację czystej doktryny Lucyfera, wystawionej w końcu na publiczny widok.
To wyjawienie spowoduje w rezultacie generalny reakcyjny ruch, po którym nastąpi zniszczenie chrześcijaństwa oraz ateizmu, obydwu zwyciężonych oraz zniszczonych w tym samym czasie."

Pisał Albert Pike, mason 33 stopnia. Dziś widzimy realizację tego planu. Nawet jeżeli przyjąć że jest to fałszywka i "spiskowa teoria dziejów", to i tak trzeba uznać że ktoś postanowił ten szablon wykorzystać w praktyce bo realizuje się on na naszych oczach, a "po czynach ich poznacie" jak mówił Jezus.

Wydarzenia biegną bardzo szybko. Biskupi w Polsce i papież Franciszek nawołują do przyjmowania muzułmanów. Każda parafia ma przyjąć jedną muzułmańską rodzinę. Co ciekawe, kilka dni wcześniej komisarze UE ustalili że Polska ma przyjąć 10 tysięcy tak zwanych "uchodźców" a zupełnym przypadkiem w Polsce jest około 10 tysięcy parafii. Jak to się dobrze składa. Jako że większość "uchodźców" to młodzi mężczyźni, można się spodziewać że ściągną za sobą kilkuosobową rodzinę. Już zachodziła obawa że Polska odmówi przyjęcia imigrantów z powodu braku funduszy i odpowiedniej organizacji a także z powodu zbliżających się wyborów. Szkoda by było żeby przegrała rządząca liberalna PO, która godzi się na każdy pomysł eurokratów. Wyborcy mogą przecież uznać że państwa nie stać na pomysły rządu. I oto nieoczekiwanie, w tej, wydawałoby się przegranej dla lewaków sytuacji, arcybiskup prymas W. Polak napisał na twitterze 3 września:
"Jesteśmy wezwani, by rozpoznać twarz Chrystusa w uchodźcach, bo byłem przybyszem, mówił, a przyjęliście mnie."
Dwa dni później przyszedł mu w sukurs przewodniczący komisji episkopatu, abp. S. Gądecki, mówiąc w czasie mszy świętej w Chełmie:
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-abp-gadecki-trzeba-zeby-kazda-parafia-przygotowala-miejsce-d,nId,1880299#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
"Trzeba przygotować się, jak pomóc w cierpieniu. Trzeba żeby każda parafia przygotowała miejsce dla tych ludzi, którzy są prześladowani"
Następnego dnia, 6 września, podobną wizję przedstawił papież Franciszek. "Niech każda parafia przyjmie uchodźców" zaapelował w podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański do wszystkich parafii, wspólnot religijnych, klasztorów i sanktuariów w całej Europie jak podaje "Gazeta Wyborcza".

Tak więc, jeżeli państwa nie stać na islamizację, zapłaci za nią samo społeczeństwo. "By żyło się lepiej", jak to się mówi w kręgach zbliżonych do władzy.

Wszystko opiera się na potędze oddziaływania głównych mediów które starannie przemilczają fakty, takie jak ten że mamy do czynienia nie z uchodźcami, ale z nielegalnymi imigrantami z których większość to mężczyźni w wieku poborowym. Państwo Islamskie otwarcie zapowiadało tę inwazję. Przyjęcie ich, tylko nasili kolejne fale imigrantów. Kiedy już islamistów zbierze się wystarczająco dużo, następnym krokiem będzie wywołanie masowych zamieszek i wzajemne zabijanie się muzułmanów i chrześcijan w Europie.

 Abp W. Polak swoim wpisem na twitterze próbuje doprowadzić słowa Jezusa do absurdu rozciągając je na ludzi, których Koran uczy że powinni obcinać głowy wyznawcom innych religii. Jezus nigdy nie namawiał żeby sprowadzać sobie do domu morderców i przestępców. Prymas Węgier słusznie zauważył że pomaganie nielegalnym imigrantom jest równoznaczne z akceptowaniem ich przemytu. W. Polak powinien też pamiętać że sam Jezus potrafił powiedzieć "Zejdź mi z oczu szatanie", do Piotra, kiedy ten źle mu radził.

W tym samym czasie kiedy Franciszek wypowiadał swoją kwestię, władze USA i Izraela zapowiedziały że nie zamierzają przyjmować uchodźców. Izrael zapowiedział zbudowanie płotu ochronnego wzdłuż granicy z Jordanią, pomimo że, jak dotąd, żaden uchodźca z Syrii do Izraela nie przybył. Mamy więc do czynienia z planem celowej destabilizacji Europy, doprowadzenia jej mieszkańców do punktu "kompletnego wyczerpania fizycznego moralnego i duchowego" w celu odrzucenia chrześcijaństwa przez "masy pozbawione iluzji" co do tego że może ono im dać obronę przed dzikimi hordami islamistów. Nie będzie pozwolenia ze strony Kościoła nie tylko na obronę przed islamem, ale będzie nakaz jego bezwarunkowej akceptacji. To spowoduje masowy odwrót od chrześcijaństwa w Europie. Ktoś kto wymyślił ten koncept, musiał znać księgę "Sztuka wojny" starożytnego chińskiego myśliciela Sun Zi. Pisał on pięćset lat przed Chrystusem że najwyższą formą strategii jest zaatakowanie strategii przeciwnika. I oto ktoś zaatakował chrześcijańskie miłosierdzie i chce je wykorzystać do zniszczenia samego chrześcijaństwa. Problem można łatwo rozwiązać postępując tak, jak władze Australii które zawracały łodzie imigrantów na morzu, ale zdominowane przez lewaków władze Europy oraz lewackie media uzależnione od wielkich reklamodawców, nawet o tym nie myślą. Dla nich zniszczenie resztek cywilizacji chrześcijańskiej to zysk.

Tak więc zbliżamy się do końca przedstawienia skoro nawet biskupi zrzucają maski, bezwstydnie wykorzystując słowa Jezusa do zniszczenia chrześcijaństwa. Przy tym robią to całkowicie świadomie, jak bowiem przyznał w wywiadzie z 5 września, abp H. Hoser, "nie ulega wątpliwości że Europa będzie muzułmańska jeżeli tendencje się nie zmienią".

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Czy Andrzej Duda zgodzi się na intronizację Chrystusa Króla Polski?

Znaki jakie otaczają początek prezydentury Andrzeja Dudy każą zastanowić się czy jest jeszcze możliwe uratowanie Polski przez oddanie jej w ręce Jezusa przez intronizację. Świat pogrąża się w otchłani wojen i wielowymiarowego kryzysu, począwszy od kryzysu moralnego - dopuszczenie "małżeństw homoseksualnych" w krajach Zachodu i masowego mordowania dzieci w łonach matek na skalę niespotykaną w historii. Świat rozrywki jest w coraz większym stopniu oparty na perwersji i promocji wszelkich dewiacji i zboczeń. Władzę nad pieniądzem posiadła grupa wyznająca inny niż chrześcijański system wartości i zamierzająca zniszczyć naszą cywilizację. W tym celu finansuje ona masową migrację z krajów muzułmańskich do Europy, są na to dowody. Nie chodzi o wymieszanie kultur, ale o wlanie do Europy religii stworzonej jako narzędzie do walki z Chrześcijaństwem.

Niemcy właśnie popełniają zbiorowe samobójstwo stawiając sobie tolerancję dla islamistów jako absolutne, święte i nienaruszalne dobro. Pisała już o tym polska śp. wizjonerka Anna w "Bożym wychowaniu", że Niemcy zostaną ukarane za swoje zbrodnie i swoją pychę. Niepoświęcenie Rosji jak prosiła św. Maryja w Fatimie skutkowało przetrwaniem zarazków komunizmu na Zachodzie w postaci przetrwalników ideologii kulturowego komunisty Gramsciego, które właśnie się uwalniają w postaci władzy lewackich "tolerasów". Skutkowało także powrotem do władzy w Rosji junty oficerów komunistycznej KGB z Władimirem Putinem na czele. Ta junta zebrała z powrotem w garść wszystkich agentów komunistycznych na świecie i połączyła się w dziele zniszczenia cywilizacji chrześcijańskiej z grupą władającą pieniądzem w USA. Rozpoczęła serię wojen, najpierw w swoim własnym kraju dokonując zamachów na Rosjan by sprowokować wojnę w Czeczenii, potem w Gruzji i ostatnio na Ukrainie. Wiele wskazuje na to że Rosja Putina przygotowuje się do jeszcze większej wojny. Nad Rosją i Ukrainą trwa walka duchów objawiająca się niezwykłymi znakami w przyrodzie nieomal na wzór tych biblijnych.  Ogromne pożary, powodzie, plaga szarańczy, swąd siarki nad Moskwą. Również w USA występują katastrofy klimatyczne wskazujące że Bóg nie będzie dalej tolerował deprawacji usankcjonowanej zbrodni.

I to właśnie w tym czasie Bóg daje Polsce prezydenta bardzo religijnego jako koło ratunkowe. Wydawało się już że i dla Polski nie ma ratunku. Zdeprawowane do szpiku kości rządy złodziei i lumpów coraz bardziej pogrążały nasz kraj. Każda zagraniczna służba specjalna czy nawet grupa przestępcza mogła owinąć sobie tych pętaków wokół palca i skłonić ich do wprowadzenia najbardziej bandyckich ustaw. Ostatnio okazało się że awantury z krzyżem pod Pałacem Prezydenckim były prowokacją zorganizowaną prawdopodobnie przez byłych oficerów służb, stronników Bronisława Komorowskiego a za prowokatorem "Andrzejkiem" Hadaczem stała osoba powiązana z Platformą Obywatelską o nazwisku, nomen omen, Satanowski. Zaiste trzeba szatańskiej przebiegłości żeby tak otumanić społeczeństwo i przez 8 lat utrzymywać rządy złodziei kiedy niemal codziennie wybuchała jakaś nowa afera która w każdym kraju demokratycznym natychmiast  zmiotłaby każdy rząd.

Znak jakim było uniżenie się Jezusa w hostii padającego do nóg nowego prezydenta Polski powinien być wystarczający. - Jestem Tym który zbawia, ale ty jesteś władcą w tym kraju. W tych niespokojnych czasach jego los został powierzony tobie a Ja to szanuję - zdaje się mówić Jezus przez to wydarzenie. Czy wierzący prezydent Duda nie powinien postąpić wzorem swojego Mistrza i położyć Polski u stóp Chrystusa Króla? Prezydent może dużo ale Bóg może więcej. Pismo święte uczy nas że Bóg szanuje hierarchię władzy. Prosty człowiek może poświęcić Bogu swoje życie. Ojciec może ofiarować Bogu swoje dzieci. Kraj może poświęcić Bogu ten, który jest jego oficjalnym przywódcą. Bóg szanuje jednak również wybory których dokonują ludzie. Tymczasem wiele wskazuje na to że pan prezydent Duda już zaczyna tracić swoją religijność. Władza szybko uderza do głowy. Pan prezydent nie raczył pojawić się na Jasnej Górze w dniu święta Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia żeby wspólnie z biskupami odnowić śluby Jasnogórskie. A mógł to być dobry wstęp do intronizacji Chrystusa Króla. Niestety przeszkodę w tym dziele postawili sami biskupi odrzucając oficjalnie taką możliwość.

Tymczasem Bóg nieustannie próbuje nas ratować mówiąc przez swoich proroków. Przypadkowo natrafiłem na objawienia spisane przez inną Annę. W jednym z nich, z czerwca 2013 roku, Jezus mówi do Anny Argasińskiej:
W dziejach świata nigdy jeszcze tak nie było, żeby matki masowo zabijały w swoich łonach swe nienarodzone dzieci, zaś te [dzieci], które narodziły się, by były tak dalece demoralizowane od małego. Dlatego w poprzednich orędziach, które ci dyktowałem, nazwałem Europę rozkładającym się trupem.

Pycha zwiodła człowieka do tego stopnia, że sam sobie ustanawia prawa, nie ludzkie a wyniszczające – mordercze, tak że jeden występuje przeciw drugiemu, a przy tym oszukują się nawzajem, zamiast jeden drugiemu być pomocnym.

Bóg pragnie odnowić przymierze z narodem polskim, aby tenże naród stał się ludem Bożym, ale w zamian żąda, by naród polski zerwał z grzechem, podporządkowując się nauce Syna Bożego (Ewangelii) i Dekalogowi.

Ogromny ciężar odpowiedzialności za ocalenie waszej ojczyzny poniesie władza państwowa i zwierzchnicy Kościoła Rzymskokatolickiego. A wy, dzieci Boże, nie wypuszczajcie z rąk Różańca w tej intencji, aby plan Ojca mógł się wypełnić. Jako lud Boży musicie dojrzeć do tego, aby pragnąć i uznać Moją władzę Królewską.
Być może nowy rząd wespół z prezydentem i pasterzami Kościoła w obliczu coraz groźniejszych wydarzeń jakie otaczają nasz kraj jeszcze raz przemyśli sprawę i wykorzysta tę niezwykłą szansę jaką daje Polsce intronizacja Chrystusa Króla. Oby tylko nie było za późno.

niedziela, 7 czerwca 2015

Prezydent Duda ratuje Hostię

Podczas Mszy Świętej przed Świątynią Opatrzności Bożej w Wilanowie, podczas obchodów Dnia Dziękczynienia, wiał silny wiatr. Prezydent Andrzej Duda zauważył unoszoną przez wiatr lecącą od strony ołtarza w jego kierunku Hostię Świętą. Błyskawicznie podniósł Ją a następnie przekazał głównemu celebransowi, kardynałowi Nyczowi. Katolicy uznają, podobnie jak i prawosławni, że konsekrowana Hostia jest prawdziwym Ciałem Chrystusa Jezusa.

Na zdjęciach widać że Hostia dotknęła ledwo swoją krawędzią ziemi a już był przy Niej prezydent Duda.

Znaczący jest fakt że wydarzyło się to w pierwszą niedzielę po święcie Bożego Ciała. Jest to z pewnością dobry znak dla Polski. Po swoim wyborze, A. Duda odwiedził Jasną Górę gdzie modlił się pod obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej za co był atakowany przez główne media i polityków partii rządzącej w Polsce. Prezydent Duda, po latach marazmu i rządów degeneratów, może uratować Polskę i Kościół w Polsce. Internauci szybko skojarzyli to wydarzenie z wydarzeniem jakie miało miejsce podczas koronacji cudownej figury Matki Bożej Ludźmierskiej w 1963 roku, kiedy to, przyszły Papież, a wówczas biskup Karol Wojtyła, podczas uroczystości sprawowanej wspólnie z Kardynałem Prymasem Stefanem Wyszyńskim, złapał w locie upadające berło.  Duda wygrał wybory prezydenckie w Dniu Zesłania Ducha Świętego a oficjalna inauguracja jego prezydentury ma nastąpić 6 sierpnia, w święto Przemienienia Pańskiego co może sugerować że będzie to początek zmiany i odnowy Polski. Odnotujmy jeszcze że A. Duda jakiś czas temu, zanim jeszcze został nominowany przez PiS jako kandydat tej partii na prezydenta,  spotkał się z syryjską mistyczką i stygmatyczką, Myrną Nazzour i poddał się namaszczeniu przez nią uzdrawiającym olejem. Podczas pobytu w Gostyniu w 2014 przekazała ona przesłanie Matki Bożej do Polaków, mówiła wtedy:
 Pan Jezus wie co robi i dlatego nie troszczcie się i nie obawiajcie się, Ja wiem co się dzieje i wiem jaką mam rolę do spełnienia. Wy tylko trwajcie na modlitwie i pamiętajcie o poście, ponieważ dzięki modlitwie możecie stawić czoła wszystkim trudnościom. Ponieważ trudne dni idą. Nieporządek i kłopoty w Kościele. Jeśli nie będziecie mieli pokoju wewnętrznego, to wówczas podziały mogą was wziąć ze sobą i zrujnować ten Kościół. Dlatego módlmy się za tych, którzy mają rolę przywódczą, pasterzy w Kościele. Tak Pan Bóg da im siłę i wytrwałość. 
Należy się modlić aby tym razem siłom ciemności nie udało się przerwać tej prezydentury.

Dzień Dziękczynienia został ustanowiony przez kardynała Nycza aby propagować ideę wdzięczności Bożej Opatrzności i wspomóc budowę Świątyni Opatrzności Bożej. Próby zbudowania Świątyni Opatrzności Bożej w Polsce trwają już 200 lat. W latach dwudziestych XX wieku pojawiła się propozycja żeby w tym celu przebudować sobór Aleksandra Newskiego stojący na placu Saskim w centrum Warszawy. Jednak sobór rozebrano w 1926 roku a plac pozostał pusty. W 1939 roku, atak Niemiec hitlerowskich i Rosji sowieckiej zdmuchnął Polskę jak świeczkę po 21 latach od odzyskania niepodległości. Po niemal 40 latach, w 1979 roku, z tego placu papież Jan Paweł II wołał "niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!". 10 lat później, w 1989 roku, po ponownym odzyskaniu niepodległości, prymas Glemp wystąpił z inicjatywą budowy świątyni. Idea z trudem zyskiwała poparcie władz państwowych. W 2002 roku wmurowano kamień węgielny jednak budowa świątyni trwała bardzo wolno, nie udało się rozwinąć skutecznej zbiórki pieniędzy. 10 kwietnia 2010 roku nastąpiła katastrofa smoleńska w której zginął prezydent i najważniejsi generałowi Wojska Polskiego. Od odzyskania niepodległości w 1989 roku, do dnia katastrofy, minęło tyle samo czasu co od odzyskania niepodległości w 1918 roku do jej utraty w 1939 roku. Było to niewątpliwie wielkie ostrzeżenie dla Polaków, które jednak niewielu zrozumiało. Po katastrofie pełnię władzy w kraju przejęli degeneraci na usługach obcych mocarstw starający się jedynie zyskać jak najwięcej dla siebie na rozkradaniu i niszczeniu Polski. Pomimo tego, budowa świątyni powoli posuwała się do przodu.  W tym roku udało się wstawić okna.

Wydarzenie z Hostią pokazuje symbolicznie że Bóg wychodzi naprzeciw, w dialogu miłości, naszym nieudolnym staraniom, pomimo naszych niewierności, ciągłego łamania własnych zobowiązań i lekceważenia faktu że na tym świecie istnieją siły zła które aktywnie działają by nas zniszczyć.

wtorek, 7 kwietnia 2015

Franciszek umył nogi transseksualiście

W Wielki Czartek, kontynuując zwyczaj wyszydzania tego co zrobił Jezus swoim uczniom w dzień przed swoją męką, papież Bergoglio umył stopy między innymi dziecku i transseksualiście. Następnie transseksualista przystąpił do Komunii Świętej przyjmując z rąk kapłana Ciało Chrystusa. Ciekawe że nawet "postępowe" media całą sprawę przemilczały. Widocznie jest to na tyle jednoznaczny gest, że nawet one bały się go pokazać. Wygląda na to że jest jeszcze za wcześnie, ludzie są nieprzygotowani. Chyba reakcja wiernych i niektórych biskupów na ubiegłoroczną próbę przeforsowania komunii dla rozwodników pokazała że "siły postępu" w Kościele nie mają jeszcze wystarczającej przewagi. Ale program przyjęty gdzieś na wyżynach masonerii musi iść swoim tokiem. Lud jeszcze nie dojrzał, ale rewolucja musi trwać.
Transseksualista któremu papież Franciszek umył i pocałował nogi.

Papież Bergoglio grzeszy pychą próbując być lepszym od Jezusa Chrystusa. Jezus obmył stopy swoim uczniom, Bergoglio idzie dalej, chce myć nogi wszystkim grzesznikom i tym, którzy jeszcze nie są uczniami. Kto będzie następny po muzułmance i transwestycie? Czy może w przyszłym roku Franciszek umyje nogi pedofilowi? Czym w przyszłym roku nas zaszokuje? A może w przyszłym roku nie będziemy się już niczemu dziwić? Może w tej "rewolucji" chodzi właśnie o to żebyśmy przestali się dziwić?

Tu film na YouTube w którym transseksualista opowiada o sobie i całym zdarzeniu.

sobota, 21 lutego 2015

Antychryst jest już na ziemi?

1 lutego 2015 roku w imieniu ruchu Chabad Lubawicz, rabin Abraham Aronian przedstawiciel centralnego rejonu Kfar Saba ogłosił, że żydowski mesjasz. tj. antychryst żyje już na świecie.
Pod kanonicznym dokumentem stwierdzającym autentyczność tej informacji podpisało się 45 czołowych rabinów z Izraela i innych części świata.
Czy kandydat na żydowskiego mesjasza naprawdę istnieje, czy nie, nie jest teraz najistotniejsze. Ważne, że oni w to wierzą i będą gotowi zrobić wszystko, aby ich mesjasz został ogłoszony … i narzucony nie tylko dla nich, ale zgodnie z żydowskimi planami - dla całego świata. Jako, że  ruch Chabad Lubawicz jest bardzo wpływowy, wydarzenia tego nie można pominąć, jako mało istotne.
Czy żydowskie plany się zrealizują ? Zależy to nie od Żydów, ale od tego czy Bóg zablokuje ich zamiary i działania. Dlatego trzeba się o to modlić.

 Dokument stwierdzający obecność antychrysta w świecie.

Chabad-Lubawicz to bardzo groźna i agresywna sekta chasydzka mająca centralę w USA i ekspozytury w 35 krajach na świecie w tym w Polsce. Jej istotą jest agresywny, wojowniczy ekstremizm na rzecz żydostwa oparty na podstawach talmudyzmu, co można nazwać szczególnym rodzajem geopolityki. Chabad uważa za gojów nawet świeckich Żydów.
Wśród celów jakie sobie stawiają jest zmniejszenie liczby ludności na Ziemi do 600 milionów. Liczbę tę wybrano, ponieważ tyle wystarczy do usługiwania żydom w przyszłym świecie, po przyjściu żydowskiego mesjasza i uzyskaniu pełnego panowania nad światem przez "naród wybrany". 
 Jako że wyznawcy tej sekty, tak jak większość współczesnych Żydów wywodzą się od Chazarów a nie biblijnych Hebrajczyków, jak też z powodu rosnącej presji demograficznej krajów arabskich na Izrael, jednym z jej ostatnich projektów jest odbudowa Chazarii na terenach wschodniej Ukrainy lub na Krymie.
Chabad posiada tajne wpływy w super elitarnym „Komitecie 300″ a jedną z kluczowych figur Chabadu był kilka lat temu wiceprezydent Al Gore, którego ojciec był niegdyś przyjacielem słynnego Armanda Hammera, a ten przyjacielem Lenina. Sekta od lat 1990 intensywnie pracowała nad odbudową swoich wpływów w Rosji, jej wysłannicy byli przyjmowani przez Putina i Miedwiediewa.

piątek, 16 stycznia 2015

Papież Franciszek na Filipinach

Przed wizytą Franciszka, policja filipińska aresztowała w Manilii kilkaset zajmujących się żebractwem dzieci ulicy, żeby nie zakłóciły przejazdu papieża. - Przerażone dzieci zamknięto w brudnych aresztach, gdzie śpią na betonowej podłodze i gdzie wiele z nich jest bite i molestowane przez starszych współtowarzyszy i dorosłych więźniów, a w niektórych przypadkach głodzone i przykuwane łańcuchami do filarów. Bywają karmione resztkami jedzenia prosto z podłogi, informował dziennik „Daily Mail” który przeprowadził w tej sprawie śledztwo.

Żeby nie pozostawić złego wrażenia, papież odwiedził niespodziewanie jeden z ośrodków fundacji ANAK-Tnk (Tulay ng Kabataan), która pomaga małym dzieciom. 
- Wizyta była odpowiedzią na tysiąc listów i rysunków, jakie dzieci wysłały do papieża z prośbą o spotkanie w czasie jego pobytu w Manili - podały służby prasowe.

Podczas tej wizyty jak i wcześniej, papież starał się robić wszystko żeby pokazać że płynie z głównym nurtem kultury kreowanej przez media. Tłumom w Manilii pokazywał dłonią gest podobny do gestu używanego przez gwiazdy show-biznesu i satanistów. Wcześniej, na Sri-Lance, odwiedził buddyjską świątynie fotografując się na tle pozłacanej figury bałwana-Buddy i uczestnicząc w ceremonii otwarcia stupy zawierającej "relikwie" będące symbolem obecności Buddy. Potem uczestniczył w konferencji odziany w buddyjski szal modlitewny. Dla tego gestu specjalnie zmienił program wizyty rezygnując ze spotkania z miejscowym episkopatem.

Zdjęcie z Manilii. Niezła jazda. fot. Twitter

Na Filipinach, odwiedzając miasto Tacloban zniszczone 2 lata temu przez tajfun, o mało nie ściągnął tego nieszczęścia ponownie. 15 tysięcy ludzi było zmuszonych do stania w ulewnym deszczu by słuchać Franciszka. Z powodu nadciągającego tornada Mekkhala, w trosce o własne bezpieczeństwo, skrócił program o 4 godziny i  ratował się ucieczką.

W drodze powrotnej do Włoch, już w samolocie, jak zwykle miał dla dziennikarzy kilka prymitywnych haseł by podlizać się lewackim mediom. Zauważył że we Włoszech i Hiszpanii zaobserwowano ujemny wskaźnik urodzeń. "Ale to nie znaczy – zastrzegł – że chrześcijanin musi masowo robić dzieci. Katolicy nie muszą być jak króliki i mieć dużo dzieci" powiedział papież mieszkający w kraju kolonizowanym przez masy muzułmańskich imigrantów. Uznał że rodzenie dużej liczby dzieci jest nieodpowiedzialne i dodał "ale Bóg daje środki by być odpowiedzialnymi". Nie sprecyzował czy chodziło mu o wszystkie środki antykoncepcyjne, w tym wczesnoporonne, czy tylko o prezerwatywy.

Jaki jest cel tych wypowiedzi? Przecież nie wynikają one z czystej głupoty Franciszka. W ubiegłym roku w jednym z przedszkoli we włoskiej Padwie, na 66 dzieci, tylko jedno było rodowitym Włochem. W Hiszpanii kobiety muzułmańskie rodzą średnio przeszło 100% więcej dzieci niż rodowite Hiszpanki. Bezpośrednim skutkiem tych zmian będzie osłabienie pozycji chrześcijan i likwidacja państw narodowych. A przecież te dwie rzeczy są od dawna głównymi celami zabiegów masonerii.

Metodą Franciszka jest mówienie na krawędzi niejasności, w taki sposób, żeby każdy odczytał sobie to co chce. Dzięki temu przeciwnicy zasad Kościoła mogą powoływać się na papieża w ich zwalczaniu, zaś wierni, pozostają do końca niepewni o co papieżowi chodziło.

Żenujące jest to zabieganie watykańskiego kleru o akceptację lewicowych mediów. Mało kiedy spotyka się ono z wzajemnością, za to ściąga na zwykłych chrześcijan zemstę muzułmanów utożsamiających coraz częściej chrześcijaństwo z bluźnierstwami wobec Boga potępianymi również przez Biblię.

Figurka Świętej Maryi sprofanowana przez muzułmanów we Włoszech po tym, jak kler katolicki dołączył do obrońców bluźnierczego pisma Charlie Hebdo.

Nie ulega już chyba wątpliwości że Franciszek jest oszustem, masońską kukłą postawioną do wykonania określonych zadań. Zresztą sam kiedyś przyznał że ma na to 4 lata. Potem przejdzie na emeryturę lub zostanie usunięty, bo w służbie szatana nie ma sentymentów.